poniedziałek, 23 listopada 2015

zmarźluch z książką w ręku


Hejka, co u was? :) Ja ostatnio mam sporo zadań do wykonania, nie mam nawet dłuższej chwili dla siebie. Wczoraj w końcu udało mi się zrobić porządek w szafie i powyciągać wszystkie cieplejsze rzeczy. Zaczęłam chyba mentalne przygotowania do zimy, kubek termiczny wypróbowany, ciuchy gotowe, jeszcze tylko został mi tylko samochód do przygotowania i będzie ok.
Wczoraj miałam ochotę iść z moim Skarbem na dłuższy spacer ale po krótkim wyjściu na dwór wyjątkowo mi się odechciało. Było okropnie zimno!

W ten weekend myślałam nawet o jakiś zimowych wzorach na paznokcie ale na razie nie mam czasu przełożyć tych wszystkich myśli na wzorniki. Ale spokojnie, w każdej wolnej chwili dorywam farbki akwarelowe. To dla mnie zupełny hicior. :)

Dzisiaj muszę jechać na uczelnię - na jedne zajęcia. To chyba najgorsze co może dla mnie być - wytrwać w podróży 4 godziny by być w szkole 1,5 godziny. Już wolę mieć cały dzień zajęć - wtedy nie odczuwam utraty czasu :)



Chociaż często w pociągu czytam. Obecnie nie mam na nic weny ale ostatnimi książkami jakie pochłonęłam były "Wymarzony dom" i "Wymarzony czas" Magdaleny Kordel - świetne książki!

Teraz muszę znaleźć jakieś ciekawe pozycje, bo wieczory robią się okropnie długie, więc ciepła herbata koc i książka to najlepsze rozwiązanie :)





Pozdrawiam :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz